NASZ SPORT

MŚ MTB: Marek Konwa srebrnym medalistą w wyścigu do lat 23
T#117760
Facebook
Reklama



fan
moc !!!
moc !!!

Administrator 
Lokalizacja: Polska
#761208 02.09.2011 20:32:11


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



- To był idealny dzień i najpiękniejszy finał sezonu, jaki mogłem sobie wymarzyć - powiedział po wyścigu młodzieżowców podczas mistrzostw świata w kolarstwie górskim drugi na mecie Marek Konwa. Polak odniósł największy sukces w dotychczasowej karierze.

Szwajcarskie mistrzostwa od początku nie układały się po myśli naszej ekipy. Nadzieją na przerwanie fatalnej serii był Marek Konwa. I 21-latek z Zielonej Góry stanął na wysokości zadania, choć pierwsze kilometry wyścigu nie wskazywały na szczęśliwe zakończenie. Na pierwszej rundzie Polak zaliczył dwa upadki. W wyniku drugiego złamał siodełko i musiał jechać "na stojąco". Szczęście w nieszczęściu, że wydarzenie miało miejsce blisko strefy technicznej i mechanik szybko wymienił uszkodzony element. - Defekt kosztował mnie na pewno kilkadziesiąt sekund i musiałem gonić czołówkę - opowiada Konwa. - Czułem, że to mój dzień. Miałem "pod nogą" i wiedziałem, że jestem w stanie dojść rywali.

Polak potrzebował niespełna dwóch okrążeń, by nadrobić straty do dwójki Gerhard Kerschbaumer - Henk Jaap Moorlag. Daleko przed Włochem i Holendrem jechał przedstawiciel gospodarzy, Thomas Litscher. Wydawało się, że trzyosobowa grupka pościgowa będzie współpracować i rzuci się w pogoń za Szwajcarem, jednak nic takiego się nie stało. Jedynym kolarzem, który miał ochotę na walkę, był Polak. Na czwartej rundzie zaatakował i zostawił rywali za plecami. Strata do lidera była już jednak nie do odrobienia.


- Owszem, mały niedosyt jest, bo gdyby nie defekt, być może byłbym w stanie powalczyć ze Szwajcarem - mówi Konwa. - Ale wicemistrzostwo świata to też wielki sukces. Zwłaszcza w kontekście mistrzostw Europy, gdzie nic nie było takie, jak być powinno.

Ostatecznie Polak stracił do zwycięzcy Thomasa Litschera minutę i 42 sekundy, a trzeciego na mecie Holendra Moorlaga wyprzedził o 31 s. Drugi z reprezentantów Polski, Piotr Brzózka był 18. (strata 8.46), natomiast Kornel Osicki, którego występ z powodu kontuzji kolana stał pod znakiem zapytania, został zdublowany.



Uwaga czytać regulamin. Przypominam że każdy temat ma zawierać date. Za nie przestrzeganie beda kary.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!