NASZ SPORT

Dramat Bartmana i wielki kłopot kadry Polski 07.07.2011
T#112896
Facebook
Reklama



fan
moc !!!
moc !!!

Administrator 
Lokalizacja: Polska
#729793 07.07.2011 08:35:29


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Musiałby chyba stać się cud, by Zbigniew Bartman zagrał jeszcze w turnieju finałowym tegorocznej Ligi Światowej. Podstawowy atakujący reprezentacji Polski w tie-breaku niezwykle dramatycznego meczu z Bułgarią najprawdopodobniej naderwał mięsień dwugłowy łydki i jego szanse na kolejne występy w Ergo Arenie są znikome.

Bartman w wygranym przez Polaków 3:2 meczu z Bułgarami grał chimerycznie, ale w tie-breaku wyraźnie się rozkręcił. Jednak przy stanie 10:4 przy wykonywaniu nabiegu do ataku przewrócił się, a jego twarz wykrzywiła się z bólu.

Biało-czerwoni w piątkę zdołali zdobyć jedenasty punkt, ale stracili "Zibiego", który schodząc z boiska próbował iść sam, ale nie był w stanie. W asyście Krzysztofa Ignaczaka opuścił plac gry, a zastąpił go Jakub Jarosz.

Po tym wydarzeniu gra polskiej reprezentacji się załamała. - To były dramatyczne chwile, zawodnicy patrzyli na mnie rozbici psychicznie - powiedział trener Polaków Andrea Anastasi.

- Próbowałem ich uspokajać, tak, żeby mogli skoncentrować się tylko na tych ostatnich piłkach. Na szczęście skończyło się wygraną. Nie ukrywam, że się bardzo cieszę, bo mogło być różnie - dodał włoski szkoleniowiec biało-czerwonych.

Jak dowiedziała się Wirtualna Polska od jednego z członków sztabu reprezentacji, sytuacja wygląda źle. Według wstępnych ustaleń lekarzy doszło do naderwania mięśnia dwugłowego łydki. To wykluczy Polaka z gry na 2-3 dni, czyli na okres trwania finałowego turnieju. Przerwa może potrwać dłużej.

Strata Bartmana na pewno będzie bardzo dotkliwa dla naszej drużyny. Choć przestawiony przez Anastasiego z przyjęcia na atak zawodnik Jastrzębskiego Węgla w tegorocznej Lidze Światowej grał "w kratkę", to jednak był ważnym ogniwem zespołu.

Zmiennik "Zibiego", Jakub Jarosz, chyba niestety nie jest w stanie dobrze go zastąpić. 24-letni atakujący włoskiego Andreoli Latina od pewnego czasu jest w wyraźnym dołku. W sezonie 2010/2011 w barwach ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle spisywał się słabo, często był zmieniany przez uważanego za solidnego, ale przeciętnego ligowca Dominika Witczaka i ten potrafił prezentować się lepiej od Jarosza.

Kolejnym kandydatem do zastąpienia kontuzjowanego Bartmana jest Piotr Gruszka. 34-letni kapitan kadry ma ogromne doświadczenie i wielkie zasługi dla polskiej siatkówki, ale tak jak na mistrzostwach Europy w 2009 roku, gdy został MVP turnieju, nie będzie już chyba grał nigdy. Co gorsza - w tym sezonie miał poważny uraz barku i tak naprawdę nie wiadomo, w jakiej jest formie.

Pewnym rozwiązaniem byłoby na pewno przesunięcie na atak lidera naszej drużyny Bartosza Kurka, ale to mogłoby osłabić siłę ognia naszej drużyny - na przyjęciu musieliby grać niewysocy Michał Ruciak i Michał Kubiak. Oznaczałoby to co prawda poprawę poziomu przyjęcia, ale też nie wiadomo, jak Kurek poradziłby sobie na nowej pozycji.

Dobrym wariantem można określić grę na trzech przyjmujących i bez nominalnego atakującego. Wówczas zagrywkę odbieraliby zarówno Kubiak i Ruciak, jak i Kurek. Jednak problem w tym, że takie ustawienie wymaga dopracowania na treningach i trener Andrea Anastasi zwyczajnie nie ma na to czasu.

O tym, jakie rozwiązanie wybierze włoski selekcjoner biało-czerwonych, dowiemy się już w czwartek wieczorem, gdy Polacy zmierzą się z Włochami. Wciąż liczymy na dobre wieści w sprawie Zbigniewa Bartmana, ale jego występ w turnieju finałowym LŚ w Ergo Arenie jest chyba niemożliwy.

WP.PL (woy)



Uwaga czytać regulamin. Przypominam że każdy temat ma zawierać date. Za nie przestrzeganie beda kary.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!