TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Marit Bjoergen jak na razie wygrywa z Justyną Kowalczyk, ale dobrze wie o tym, że utrzymanie Polki za swoimi plecami w każdym biegu to niesamowicie trudne zadanie. Kto wie, czy Kowalczyk nie pokonałaby Norweżki już w niedzielę, ale uniemożliwiła jej to decyzja sędziów.
W biegu pościgowym na 10 kilometrów techniką łyżwową w Kuusamo Kowalczyk jako druga wpadła na metę, 33 sekundy za Bjoergen. - Zabrakło mi trzydziestu sekund, które straciłam pierwszego dnia przez wykluczenie z finału sprintu - uważa Polka. W piątkowym sprincie zdyskwalifikowano ją za wykonanie sześciu kroków "łyżwą" w biegu techniką klasyczną.
- Gdyby nie te pół minuty, pewnie dzisiaj biegłybyśmy razem z Marit Bjoergen - mówi Justyna "Przeglądowi Sportowemu".
W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata prowadzi Bjoergen, która ma na koncie już cztery zwycięstwa. Kowalczyk jest trzecia, ale ma jeszcze mnóstwo czasu na odrobienie strat.
Bjoergen doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że uważać musi głównie na naszą gwiazdę. - Najtrudniejszą rywalką będzie ta dziewczyna, która siedzi obok mnie - powiedziała Norweżka na konferencji prasowej po niedzielnym biegu i wskazała na Polkę.
Uwaga czytać regulamin. Przypominam że każdy temat ma zawierać date. Za nie przestrzeganie beda kary.