TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
W niedzielę Vive Targi Kielce zremisowało z Rhein-Neckar Lowen w meczu Ligi Mistrzów. Przez większość spotkania w drużynie gości na parkiecie przebywał bramkarz reprezentacji Polski Sławomir Szmal, który w rozmowie z dziennikiem "Sport" ujawnił, że po spotkaniu będzie musiał zapłacić karę za swoje zachowanie podczas meczu.
W niedzielnym spotkaniu Polacy z Rhein-Neckar - Grzegorz Tkaczyk i Karol Bielecki - dostali czerwone kartki. Pan również złapał dwie minuty kary. Nerwy nie wytrzymały?
- Kartki były za faule i nie mnie to oceniać. Co tyczy się mojej osoby, to tylko zapytałem sędziego, za co odgwizdał przewinienie. Być może za bardzo gestykulowałem i arbiter zinterpretował to jako zbyt ostrą krytykę jego decyzji. Nie taki był jednak mój zamiar. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zapłacić karę.
Zapłacić?
- Wewnętrzny regulamin klubu mówi o finansowych karach za przewinienia z własnej "głupoty". A te nie są niskie.
Potem nie wrócił już pan na boisko. Dlaczego?
- Henning Fritz odbił jedną piłkę i zapadła decyzja, żeby pozostał na boisku. Cieszę się, bo muszę powiedzieć, że złapał naprawdę trudny rzut karny, który uratował nam remis.
Uwaga czytać regulamin. Przypominam że każdy temat ma zawierać date. Za nie przestrzeganie beda kary.